Straż Graniczna Pomorska

Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Straż Graniczna Pomorska





Temat: Zakazali zawracania przed granicą
Zakazali zawracania przed granicą
"To decyzja Niemców, teren należy do nich, więc my musimy przestrzegać ich
przepisów - mówi por. Agnieszka Dorsz, p.o. rzecznika Pomorskiej Straży
Granicznej w Szczecinie." CO TAKIEGO ???? Niemiecki teren po Polskiej stronie
? No chyba ktoś sobie jaja robi. TU JEST POLSKA, co kogo obchodzą szwabskie
przepisy ? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Zakazali zawracania przed granicą
???
> "To decyzja Niemców, teren należy do nich, więc my musimy przestrzegać ich
> przepisów - mówi por. Agnieszka Dorsz, p.o. rzecznika Pomorskiej Straży
> Granicznej w Szczecinie." CO TAKIEGO ???? Niemiecki teren po Polskiej stronie
> ?

Po jakiej 'polskiej stronie'???
Przejscie lezy dosc gleboko w Niemczech.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Turysta zasłabł w górach
Turysta zasłabł w górach
Od rana słucham wiadomości i jestem załamany tym co mówi
człowiek zwany ministrem, pod postacią niejakiego Janika.Jako
podatnik wolę, aby moje pieniądze poszły np. na śmigłowiec dla
TOPRu niż na podtrzymywanie przy życiu impotencji intelektualnej
naszych rządzących.Lepiej mieć hobby w postaci wędrówek po
górach niż hobby tworzenia afer i fatamorgany dbania o nasz
kraj. A może pan Janik pozwoli korzystać ze śmigłowca pomorskiej
straży granicznej??? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: MAM sposób na zawracanie w Kołbaskowie!!!
MAM sposób na zawracanie w Kołbaskowie!!!
Oto artykuł z wydania ogólnopolskiego

Zakazali zawracania przed granicą

Aleksandra Pezda, Szczecin 06-09-2005, ostatnia aktualizacja 05-09-2005
20:02

Co ma zrobić kierowca, który chce zawrócić na drodze dojazdowej do polsko-
niemieckiej granicy w Kołbaskowie? Przekroczyć granicę, przejechać 20 km i
odprawić się dwa razy

Chodzi o dwukilometrowy odcinek dojazdowy do granicy od polskiej strony,
gdzie zbiegają się trasy z Gdańska i ze Szczecina. Wystarczy, że ktoś pomyli
drogę - co się często zdarza kierowcom w drodze między obu miastami - a już
musi się poddać misternej granicznej obróbce. To samo dotyczy ok. 150
pracowników nadgranicznych stacji benzynowych - żeby nie odprawiać się dwa
razy dziennie, zostawiają auto po stronie "wjazdowej", a sami skaczą do pracy
przez autostradowe barierki. Cierpią dostawcy towarów, a także taksówkarze i
pasażerowie rejsowych kursów autokarowych z przystankiem końcowym na granicy
właśnie.

- Kiedy Niemcy jadą do Szczecina na zakupy, zostawiają auta po swojej stronie
granicy i zamawiają nasze taksówki. A my z każdym kursem musimy zwiedzać
niemieckie wsie, nadrobić po 20 km i jeszcze tracić czas na graniczną
kontrolę - mówi Bazyli Neczaj, prezes Zrzeszenia Transportu Prywatnego w
Szczecinie

A wszystko z powodu autostrad - kilkaset metrów przed granicą kończy się
polska, a zaczyna niemiecka. Metalowe barierki dzielą dwupasmowe nitki drogi
aż do punktów kontrolnych, które stoją już na niemieckiej ziemi. Dawniej w
barierkach były przerwy, tak żeby każde auto mogło przed granicą zawrócić.
Wiadomo - odprawy celne blokowały ruch, przed przejazdem mógł się rozmyślić
każdy, komu nie chciało się czekać w kolejce. Teraz te przejazdy są
zagrodzone szlabanami.

- To decyzja Niemców, teren należy do nich, więc my musimy przestrzegać ich
przepisów - mówi por. Agnieszka Dorsz, p.o. rzecznika Pomorskiej Straży
Granicznej w Szczecinie. - Chodzi o bezpieczeństwo - na autostradzie nie
można zawracać, a manewry tuż przed punktami kontrolnymi zakłóciłyby ruch na
przejściu.

Jak to działa? Z panem Markiem, pracownikiem przygranicznej restauracji,
wieziemy jednorazowe ręczniki i detergenty do bliźniaczego punktu po drugiej
stronie drogi. Restauracje stoją tak blisko, że ich pracownicy mogliby się
porozumiewać, krzycząc przez drogę. Ale samochodem dojedziemy tam za godzinę.
Próbujemy zawrócić przy punkcie kontrolnym przed barierkami, ale
funkcjonariusz straży granicznej nam nie pozwala. Nie mam paszportu, więc
zostaję na granicy. Pan Marek jedzie 10 km do niemieckiego miasteczka Pencun,
gdzie ma pierwszy zjazd z autostrady, który pozwala mu zawrócić, potem
jeszcze 20-minutowa kolejka na wjeździe do Polski i kolejna odprawa. Taką
wymianę towaru musi zrobić co najmniej trzy razy dziennie, kilka razy
dziennie jeżdżą też do obydwu restauracji dostawcy towaru. Z jajkami czy z
chlebem - muszą się odprawić na granicy.

Nie inaczej odbywają się dostawy paliw do stacji benzynowych.

- Musieliśmy załatwiać pozwolenia na przewóz materiałów niebezpiecznych przez
dwa niemieckie powiaty, płacimy za przejazd po niemieckich autostradach i
kierowcom za dodatkowe godziny pracy - mówi Grzegorz Nowotarski, specjalista
ds. handlowych spółki Orlen Transport w Szczecinie. Od kilku miesięcy Orlen
zabiega o zmianę ruchu na granicy: - Proponowaliśmy GDDKiA, aby wykonała
nawroty po stronie polskiej, ale ta propozycja nie została zaakceptowana.
Rozważamy, czy podjąć próby wykonania tej inwestycji częściowo ze środków
koncernu oraz innych firm przygranicznych - mówi rzecznik PKN Orlen S.A.
Dawid Piekarz.

- Paradoksalnie kłopoty z zawracaniem w Kołbaskowie zaczęły się po wejściu
Polski do Unii - mówi Krzysztof Jasiak ze szczecińskiej Generalnej Dyrekcji
Dróg Krajowych i Autostrad. - Bo kiedy Kołbaskowo było przejściem granicznym
z pełnymi rygorami, funkcjonowało jak swego rodzaju enklawa drogowa. Ale
teraz to tylko punkt graniczny w ciągu autostrad i obowiązują tu przepisy jak
na autostradzie. A i na polskiej, i na niemieckiej autostradzie nie można
zawracać.

===========================================

Bardzo proste, a nawet prostackie!
Wystarczy nie mieć kompletu dokumentów...
i słuzby graniczne nie wpuszczą do Niemiec i... zawrócą na granicy!!! Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [wolszlegier.serwis]. Design by Free WordPress Themes.